Są nieruchomości, które można kupić i takie, o których można tylko pomarzyć. Ta jest jednym i drugim jednocześnie.
To nie jest zwykła oferta sprzedaży domu. To rzadka okazja przejęcia całej prywatnej osady — dwóch odrestaurowanych, stylowych domów, położonych tam, gdzie kończy się cywilizacja, a zaczyna czysta, niezakłócona przyroda.
Ktoś powiedział: „Takich miejsc już nie ma”. A jednak…
Sprzedajemy nie tylko budynki, ale przede wszystkim widoki, ciszę i pełną kontrolę nad otoczeniem.
Osada zanurzona jest w malowniczym krajobrazie wzgórz, lasów i wód. Otaczające ją tereny pozostają nieuprawiane i niezabudowane — dokładnie takie, jakimi stworzyła je natura.
Kupując tę nieruchomość, kupujesz własny świat — z ogromnym prywatnym stawem, starodrzewem i unikalnym widokiem największego stada dzikich koni w Europie. Czaple, łabędzie, żurawie, jelenie i rzadkie gatunki ptaków są tu nie atrakcją, ale naturalną częścią codzienności.
Dwa domy. Zero sąsiadów.
W skład oferty wchodzą dwie niezależne, odrestaurowane nieruchomości, które razem tworzą spójną, prywatną enklawę — gotową do zamieszkania, tworzenia lub prowadzenia unikatowego biznesu.
To oferta dla osób, które osiągnęły moment, w którym największym luksusem stają się cisza, przestrzeń i pełna prywatność. Dla tych, którzy dotąd zachwycali się klimatem i estetyką sielskich posiadłości Toskanii czy Prowansji, a dziś — myśląc o własnym miejscu na ziemi — chcą mieć taką prywatną enklawę tutaj, na miejscu. Dla tych, którzy szukają miejsca z charakterem — prywatnej rezydencji zanurzonej w naturze, z dala od przypadkowości, hałasu i gęstej zabudowy.
Dla osób, które rozumieją, że prawdziwa wartość takich miejsc nie polega wyłącznie na architekturze, ale na czymś znacznie trudniejszym do znalezienia czy odtworzenia — prywatnym, nienaruszonym krajobrazie i pełnej kontroli nad horyzontem, której nie da się już dziś po prostu zbudować na własną rękę.
To nieruchomość dla osób, które chcą mieszkać piękniej, spokojniej i bardziej świadomie — bez rezygnacji z komfortu. Sprawdzi się zarówno jako dom całoroczny, jak i drugi dom — osobisty azyl na weekendy, dłuższe pobyty czy pracę zdalną w wyjątkowym otoczeniu.
To nie jest ucieczka od świata. To możliwość wyboru, kiedy i na jakich zasadach chce się do niego wracać.
Własny świat w sercu Szwajcarii Połczyńskiej.
W świecie, w którym wszystko jest na sprzedaż, prywatność i cisza stały się najdroższą walutą. Tutaj otrzymujesz je na wyłączność.
Poza dwoma domami nie ma tu żadnej innej zabudowy. Dalej ciągną się tylko wzgórza, lasy, stawy i nieuprawiane tereny. Nic nie zakłóca perspektywy. Nic nie przerywa ciszy. Masz poczucie, że dotarło się do własnego końca świata.
W bezpośrednim sąsiedztwie żyje niezwykle bogata dzika fauna. Tuż za ogrodzeniem pasie się największe stado dzikich koni w Europie. Żyją tu również jelenie, żurawie, sarny, lisy, zające i jastrzębie a nawet wilki i rysie.
Niektóre miejsca mają urodę. Ten region ma jeszcze coś więcej — własny klimat, tempo i legendę.
Szwajcaria Połczyńska, położona w sercu Pojezierza Drawskiego, to jeden z najbardziej niezwykłych i niedocenionych regionów Polski. Wzgórza morenowe, jeziora o wyjątkowej czystości, kręte drogi i zdrojowy mikroklimat tworzą krajobraz o niemal filmowym charakterze.
Mówi się, że to region długowieczności. I nie jest to wyłącznie poetycka metafora — badania wskazują, że mieszkańcy tej okolicy żyją najdłużej w Polsce.
W zasięgu kilku lub kilkunastu minut znajdują się jeziora Pojezierza Drawskiego, w tym jeziora I klasy czystości, malownicza rzeka Drawa, ścieżki rowerowe, szlaki, zabytkowe miasteczka oraz lokalni producenci ryb, serów, miodów i ekologicznych warzyw.
To jeden z ostatnich takich obszarów w Polsce — całkowicie zanurzony w naturze, a jednocześnie zaskakująco dobrze skomunikowany. Zaledwie około trzech godzin od Berlina i zachodniej Europy oraz około godziny od Bałtyku.
Niektóre domy robią wrażenie. Ten robi coś znacznie rzadszego — porusza.
Przedwojenna szkoła nad stawem — dziś odrestaurowany dom o wyjątkowym charakterze i własnym języku. Zachowuje swoją historię, ale został odnowiony w sposób, który wydobywa z niego to, co najcenniejsze: światło, klimat, przestrzeń i autentyczność. To nieruchomość, w której architektura nie dominuje nad krajobrazem, lecz wchodzi z nim w dialog.
Miejsce było docenione przez polskie i zagraniczne magazyny wnętrzarskie oraz artystów, którzy przyjeżdżali tu tworzyć.
Dużym atutem jest własny staw z pomostem, otoczony pięknym starodrzewiem. Na stawie mieszka czapla szara, rzadkie gatunki ptaków i żab, odwiedzają nas też łabędzie. Dzięki obecności nietoperzy praktycznie nie ma tu komarów. Tuż za ogrodzeniem rozciągają się tereny, po których biegają mustangi.
Na działce znajdują się liczne drzewa i nasadzenia kwietne, kilka drzew owocowych, czarny bez, porzeczki, winogrona i ogródki ziołowe.
Łączna powierzchnia działki to 11 300 m². Przy domu znajdują się dwie własne studnie oraz niezależne betonowe szambo o pojemności 10 m³.
Dom ma 374 m² powierzchni i został odrestaurowany w 2016 roku.
Parter o powierzchni 166 m² został finalnie urządzony w 2020 roku, w autorskim stylu wiejskiej rezydencji inspirowanej południem Europy. Wysoka przestrzeń dawnej sali lekcyjnej zamieniona w ponad 50-metrowy salon z otwartą kuchnią to miejsce, które od pierwszej chwili zapiera dech w piersiach. Wrażenie potęgują ogromne okna z widokiem na staw i ogród.
Na poziomie 1 znajdują się trzy sypialnie, hol i salon kąpielowy. W dwóch pokojach zachowano oryginalne, stuletnie dechy, w pozostałych pomieszczeniach położono ręcznie robione gliniane płytki. W większości wnętrz zastosowano ogrzewanie podłogowe, dodatkowo w salonie znajduje się kominek, a w sypialni koza.
W dużym salonie kąpielowym stoi odrestaurowana, 100-letnia żeliwna wanna z widokiem na wzniesienie i ogród.
Do własnej aranżacji pozostaje jeszcze wysoki na około 6 metrów strych o powierzchni 145 m². Część domu jest podpiwniczona.
To dom, który nie próbuje imponować. On po prostu sprawia, że chcesz w nim zostać.
To miejsce o zupełnie innym charakterze — bardziej intymnym, miękkim i natychmiast kojącym. Przedwojenny domek nauczycieli, położony przy malowniczej skarpie, łączy autentyczny wiejski klimat z elegancją przeszklonej werandy. To właśnie ona nadaje całemu wnętrzu rytm: spokojny, ciepły i współgrający z rytmem pór roku.
Dom otoczony jest ogrodem z licznymi nasadzeniami i starymi głogami, które dają poczucie naturalnej prywatności. Przy budynku znajdują się dwie własne studnie oraz niezależne betonowe szambo (10 m³).
Dom ma 165 m² powierzchni i został odrestaurowany finalnie w 2024 roku w stylu spokojnej wiejskiej rezydencji. Wysokie pomieszczenia i duże okna sprawiają, że wnętrze jest jasne, przestronne i pełne swobody.
Sercem domu jest salon urządzony w imponującej, wysokiej na około 6 metrów przeszklonej werandzie — z widokiem na drzewa i niebo oraz wyjściem na duży taras otoczony zielenią. Światło pracuje tu przez cały dzień, zmieniając nastrój tej przestrzeni od rana do wieczora. Tu naturalnie toczy się życie: od śniadań w pełnym słońcu, przez długie popołudnia przy planszówkach i herbacie, aż po spokojne wieczory przy ogniu, kończące się patrzeniem w gwiazdy z miękkiej sofy.
Na parterze znajdują się również dwie sypialnie, hol, obszerna kuchnia z jadalnią i kuchnią kaflową oraz dwie duże, klimatyczne łazienki. Na piętrze zaprojektowano otwartą przestrzeń z dodatkowymi miejscami do spania oraz osobną sypialnię.
Wnętrza wykończono naturalnymi materiałami, zachowując oryginalne, stuletnie deski i stare piece kaflowe. W części pomieszczeń zastosowano deski sosnowe i cementowe płytki. Komfort codziennego życia podnoszą ogrzewanie podłogowe w łazienkach, trzy piece, duża koza oraz działająca rekuperacja.
To miejsce nie zaczyna swojej historii. Ono czeka na jej kolejny rozdział — napisany przez kogoś, kto to zrozumie.
Oba domy są wynajmowane i mają ogromny potencjał dalszego rozwoju — jako butikowa destynacja, miejsce retreatów, prywatnych pobytów czy wydarzeń.
Dodatkowo istnieje możliwość rozbudowy o kolejne formy zakwaterowania.



